Ostrzeżenie meteorologiczne – w czwartek burze i intensywne opady deszczu
Dzisiaj
20.08.2026 r.
Zanim minie doba, chce spalić 10 tysięcy kalorii. Sosnowiczanin Tomasz Banach podejmie ekstremalne wyzwanie, by pomóc Łukaszowi Relidze.
Przez całą dobę będzie trenował na siłowni, pływał i wiosłował na ergometrze. To będzie największe wyzwanie w dotychczasowej sportowej działalności Tomasza Banacha. W dniach 5 – 6 września sosnowiczanin, działający w mediach społecznościowych jako ergobanan2024, spróbuje spalić 10 tysięcy kalorii w ciągu 24 godzin. Miejscem całodobowej próby będzie Centrum Aktywności Rodzinnej ŻeromPark. Choć cel sportowy jest niezwykle ambitny, sam organizator podkreśla, że najważniejszy jest wymiar społeczny tego przedsięwzięcia.
– Od początku wiedziałem, że to wyzwanie musi mieć głębszy sens. Największą wartość mają takie projekty wtedy, gdy poza sportowymi emocjami mogą przynieść komuś realną pomoc – mówi Tomasz Banach.
Projekt dedykował Łukaszowi Relidze – byłemu pracownikowi ŻeromParku, który zmaga się z autoimmunologicznym zapaleniem mózgu i rdzenia kręgowego. Nagła choroba doprowadziła do poważnych następstw zdrowotnych, w tym lewostronnego porażenia, przez co Łukasz wymaga długotrwałego leczenia, specjalistycznej rehabilitacji oraz stałej opieki medycznej. Dwa tygodnie przed wyzwaniem Tomasz Banach rozpocznie kampanię zachęcającą do wpłat na zweryfikowaną zbiórkę prowadzoną przez Fundację Nieinni, z której środki zostaną przeznaczone na rehabilitację, leki, konsultacje specjalistyczne i dalszą terapię Łukasza Religi. – Poznałem Łukasza podczas przygotowań organizacyjnych w ŻeromParku. Połączenie jego historii, miejsca realizacji wydarzenia i sportowego charakteru projektu sprawiło, że decyzja o połączeniu wyzwania ze zbiórką była dla mnie naturalna. Nie chodzi o to, żeby zbawiać świat. Chcę po prostu wykorzystać swoje wyzwanie, żeby pomóc człowiekowi z mojego miasta – podkreśla.
Od godz. 8.00 w sobotę 5 września do godz. 8.00 w niedzielę 6 września będzie realizował powtarzające się bloki treningowe obejmujące ćwiczenia siłowe, pływanie oraz trening na ergometrze wioślarskim. To właśnie połączenie tych trzech dyscyplin sprawia, że przedsięwzięcie jest tak wymagające.
– To nie jest rekord w jednej dyscyplinie. To całodobowa próba fizyczna i organizacyjna. Muszę odpowiednio rozłożyć siły, robić przerwy na regenerację, pilnować żywienia, kontrolować organizm i przez cały czas monitorować, czy wszystko przebiega zgodnie z planem i czy uda mi się zrealizować cel, czyli spalić 10 tysięcy kalorii w ciągu jednego dnia – wyjaśnia Banach.
Przygotowania do wrześniowego wyzwania rozpoczął już w listopadzie ubiegłego roku. Każdy tydzień podporządkował jednemu celowi. Trzy razy w tygodniu trenuje na siłowni, dwa razy pływa, a weekendy spędza na treningach z wykorzystaniem ergometru wioślarskiego. Nad przygotowaniami w tej ostatniej dyscyplinie czuwa Robert Niesyczyński, trener ergometru wioślarskiego i brązowy medalista mistrzostw świata na ergometrze.
– To będzie dziesięć miesięcy przygotowań. Nie robię tego spontanicznie. W poprzednich projektach przekonałem się, że sukces daje tylko cierpliwe i systematyczne przygotowanie, a nie zawsze wyzwanie uda się zrealizować. Tutaj nie ma miejsca na przypadek – mówi.
Podczas całodobowego wyzwania będzie korzystał ze sprzętu marki Polar do monitorowania tętna i aktywności, a firma zapewni mu techniczne zabezpieczenie pomiaru na czas całodobowej próby. Odpowiednio skomponowane posiłki przygotuje restauracja Siedlisko Stawiki, wsparcie sprzętowe zapewni WaterRower, a nad bezpieczeństwem będzie czuwało Ratownictwo Wodne Asekuracja. Partnerem wydarzenia jest również MOSiR Sosnowiec, który udostępni basen oraz siłownię w Żerom Parku.
Choć wrześniowa próba będzie najtrudniejszym przedsięwzięciem w jego sportowej karierze, Tomasz Banach od lat realizuje projekty, które dla wielu wydają się niemożliwe. W 2016 roku przejechał na klasycznej hulajnodze z Zakopanego do Sopotu, pokonując 735 kilometrów w ciągu 10 dni. Rok później bez snu, także na hulajnodze, pokonał 317 kilometrów z Gdańska do Rewala w 35,5 godziny, łącząc wyprawę ze zbiórką charytatywną. Zrealizował także projekt „Ergometrem przez Polskę”, podczas którego w 10 dni pokonał 500 kilometrów na ergometrze w 10 polskich miastach, również prowadząc akcję pomocową.
– Lubię robić rzeczy, których wcześniej nikt nie robił. Moi znajomi śmieją się, że sam wymyślam sobie dyscypliny sportowe. Może coś w tym jest, ale dzięki temu każde wyzwanie jest wyjątkowe – mówi z uśmiechem.
Jednocześnie przyznaje, że w jego projektach nie chodzi wyłącznie o przekraczanie własnych granic.
– Sport jest dla mnie narzędziem. Jeżeli dzięki temu, że przez 24 godziny będę walczył z własnymi słabościami, uda się zachęcić ludzi do wsparcia Łukasza, to właśnie to będzie największym zwycięstwem tego projektu – podsumowuje.
Wydarzenie będzie można śledzić na bieżąco w mediach społecznościowych Tomasza Banacha, prowadzonych pod nazwą ergobanan2024, gdzie publikowane będą relacje z przygotowań oraz przebiegu całodobowego wyzwania. 5 września, w godzinach dostępności obiektu dla użytkowników, będzie można także przyjść do ŻeromParku i zobaczyć, jak Tomasz radzi sobie z wyzwaniem. Osoby, które już teraz chcą wesprzeć Łukasza Religę, mogą dokonać wpłaty za pośrednictwem zweryfikowanej zbiórki Fundacji Nieinni
Każda wpłata będzie realnym wsparciem dla chorego sosnowiczanina.
Dzisiaj
Dzisiaj
Dzisiaj
Dzisiaj
Dzisiaj
Dzisiaj
Dzisiaj
Dzisiaj
Wczoraj
Wczoraj
Wczoraj
Wczoraj